Pałac Charlottenburg w Berlinie 0
Pałac Charlottenburg w Berlinie

Pałac Charlottenburg w Berlinie – letnia rezydencja władców pruskich.

Kiedy pruska księżniczka, Sophie Charlotte szukała idealnej lokalizacji na budowę letniej rezydencji, wybrała przepiękne zielone tereny nieopodal wsi Lietzow, kilka kilometrów od centrum Berlina.

Budowa pałacu rozpoczęła się w 1695 roku. Oczywiście w stylu barokowym. Były to czasy, kiedy wszyscy w Europie byli zachłyśnięci Wersalem pod Paryżem i każdy władca chciał mieć swój mały Wersal. W podobnym czasie rozpoczęła się też budowa pałacu w Wilanowie.

Budowę pałacu powierzono Johannowi Neringowi. W ciągu czterech lat wzniesiono tzw. stary pałac, bez kopuły, bez skrzydeł bocznych. Dopiero w 1701 r. kiedy mąż Sophie Charlotte mianował się królem pruskim, Fryderykiem I, zapragnął letniej rezydencji godnej króla. Został on rozbudowany przez architekta Eosandra von Gothe jako trójskrzydłowa rezydencja.

Sophie Charlotte była wykształconą kobietą, władała biegle kilkoma językami obcymi, jej bliskim przyjacielem był Leibniz, grała na klawesynie, śpiewała utwory operowe. Z pałacu chciała uczynić miejsce spotkań intelektualistów, urządzała przyjęcia porównywane do obiadów czwartkowych.

Sophie Charlotte nie dożyła końca budowy pałacu, zmarła na zapalenie płuc w 1705 r. wieku 35 lat i dopiero po jej śmierci pałac został nazwany na jej cześć Charlottenburg. Charlotta to inaczej Karolina, a Burg to gród. Gród Karoliny. Czy król tak bardzo kochał swą żonę? Niekoniecznie. Fryderyk I jako iż sam mianował się królem pruskim, chciał by ten tytuł akceptowalny był pośród innych wielkich monarchii europejskich. Nie posiadając wielkich przodków, wykorzystał tytuł i tradycje dynastyczne rodu swej żony do pozyskania ogólnej akceptacji.

Oficjalnie jednak, w dowód miłości i oddania żonie, nadał prawa miejskie okolicznym terenom, miasto nazwał Charlottenburg, wydał też dekret, zmuszający bogatą berlińską szlachtę by swe rezydencje budowała właśnie w Charlottenburgu. Do reformy administracyjnej w 1920 roku, było to jedno z najbogatszych niemieckich miast.

Kolejni pruscy władcy rozbudowywali pałac w duchu swej epoki. Fryderyk II, zanim jeszcze przystąpił do budowy swej ukochanej rezydencji Sanssouci w Poczdamie, zlecił Knobelsdorffowi budowę Nowego Skrzydła, mającego pomieścić reprezentacyjne bawialnie, komnaty królewskie i Złotą Galerię.

Na polecenie Fryderyka Wilhelma II w 1791 r. powstał budynek teatru, przylegający do zachodniego krańca tzw. Wielkiej Oranżerii. W tym wczesnoklasycystycznym gmachu odbywały się nie tylko przedstawienia teatralne ale i dworskie uroczystości.

Fryderyk Wilhelm III wraz z żoną Luizą poprosili K.F. Schinkla o przebudowę sypialni królowej i zaprojektowanie „Nowego Pawilonu”, natomiast za czasów Fryderyka Wilhelma IV powstała biblioteka.

Po przegranej wojsk pruskich pod Jeną w 1806 r. kiedy to Napoleon przybył do Berlina, na krótko zatrzymał się w Pałacu Charlottenburg. Tu spotkał się m.in. z gen. Henrykiem Dąbrowskim. Tu padły słowa Napoleona: „Na niepodległość trzeba sobie zasłużyć!... Obaczę jeżeli Polacy godni są być narodem. Idę do Poznania, tam się pierwsze moje zawiążą wyobrażenia o jego wartości. Od was więc zawisło istnieć i mieć Ojczyznę.” Tu też Dąbrowski z Wybickim wydali odezwę do narodu polskiego zachęcającą do walki u boku Napoleona.

Od 1880 roku pałac przestał być rezydencją królewską i został udostępniony do zwiedzania.

Podczas I wojny światowej Pałac Charlottenburg został przekształcony w szpital dla rannych żołnierzy, a teatr pełnił funkcję magazynu na meble.

Niestety w czasie II wojny światowej Pałac Charlottenburg w Berlinie znacznie ucierpiał. Został zbombardowany podczas nalotów aliantów w 1943 roku.

Po II wojnie światowej, gdy Berlin podzielono na cztery sektory, Pałac Charlottenburg znalazł się w sektorze brytyjskim. Ironią losu było to, że brytyjczycy w czasie wojny pałac zbombardowali, a po wojnie przyczynili się do jego odbudowy. Miało to duże znaczenie, gdyż w 1950 roku władze Berlina Wschodniego podjęły decyzje o całkowitej rozbiórce Pałacu Miejskiego w centrum Berlina Wschodniego, więc Zachód chciał się w ten sposób wykazać.

Kopuła Pałacu Charlottenburg widoczna jest z daleka. Zdobi ją 4,5 metrowa, pozłacana rzeźba Fortuny. Pełni ona funkcję wiatrowskazu. Jest to kopia wykonana w 1954 roku przez Richarda Scheibe. Co ciekawe, nie jest to jedyny pałacowy wiatrowskaz. Spacerując wokół pałacu, między rzeźbami na dachu od strony ogrodu można dostrzec blaszanego konia na patyku. To nic innego jak wiatrowskaz zamontowany na specjale życzenie króla, Fryderyka I. Znajduje się on bezpośrednio nad dawną sypialnią władcy i połączony jest metalowym prętem z ozdobną barokową tarczą, na której złota wskazówka wskazuje kierunek wiejącego wiatru. Ot taka zabawka godna króla.

Król Fryderyk I miał o sobie wysokie mniemanie, stąd pojawił się pomysł budowy pomnika poświęconego jemu samemu. Na szczęście otaczał się mądrymi doradcami, którzy mu to wyperswadowali. By uniknąć porównania chociażby z próżnym Ludwikiem XIV, król postanowił uczcić pamięć swego ojca, Fryderyka Wilhelma „Wielkiego Elektora”.

Wykonanie pomnika zlecono wybitnemu rzeźbiarzowi i architektowi Andreasowi Schlűterowi. Ten za wzór obrał cztery pomniki : Marka Aureliusza w Rzymie, Bartolomeo Colleoniego w Wenecji, Gattamelaty w Padwie i Ludwika XIV w Paryżu. W 1697 roku gotowy był już gipsowy model posagu. Wówczas królewski odlewnik, Johann Jacobi przystąpił do odlewania pomnika co było nie lada wydarzeniem, na które przybył król wraz z dworzanami.

Wielki Elektor został przedstawiony tu na koniu jako pewny siebie władca, który dał zwycięstwo Brandenburgii w wojnie trzydziestoletniej. Władca ubrany został w rzymską zbroję, przykrytą lekkim płaszczem. Ten antyczny strój kontrastuje z modną w XVII w. peruką „allonge”, nawiązującą do barokowego przepychu europejskich dworów królewskich (ważyła ok. 2,5 kg!). Na uwagę zasługuje również cokół pomnika. Umieszczono tu rzeźby czterech niewolników, spętanych łańcuchami, którzy wykonują w stronę Elektora błagalne gesty.

W pałacu Charlottenburg w Berlinie znajduje się wiele wnętrz, które zachwycają i … zaskakują, np. wykonana specjalnie na polecenie Fryderyka I prywatna łazienka z wanną. Tego nie było nawet w Wersalu!

Król nie tylko lubił się pluskać, był też wielkim miłośnikiem porcelany. Do dziś w Porcelanowej Komnacie prezentowany jest wspaniały zbiór, liczący 270 sztuk białej i niebieskiej porcelany z czasów Kang –Hsi. Poza porcelaną warto zwrócić uwagę na malowidło sufitowe wykonane przez Anthoniego Coxe. Wykonane w 1706 roku przedstawia Aurorę rozpraszającą ciemność. Otaczają ją alegorie pór roku, znaki zodiaku, oświetlają ją cztery słońca.

Kaplica pałacowa powstała z inicjatywy Sophie Charlotty. Ukończona rok po śmierci królowej, zachwyca bogatą ornamentyką. Galeria królewska oddzielona jest od kaplicy dużymi oknami. Nad nią widnieje imponująca korona, podtrzymywana przez dwie postacie, alegorie sławy oraz anioły. Nad koroną umieszczony został orzeł pruski. Naprzeciwko galerii królewskiej stoi drewniana ambona i bogato zdobiony stół pański. W kaplicy znajdują się również odrestaurowane organy z 1706 r.

Dawne komnaty króla i królowej, ciągną się nieprzerwalnie przez ok. 140 m, są to i oficjalne pomieszczenia w których przyjmowano gości i prywatne komnaty. Ciekawostką jest m.in. szklana sypialnia królowej, która zachwyca swą barwą. Pokój lśni od luster, a jego ściany wyłożone są zielonym adamaszkiem. Sophie Charlotte uwielbiała swój ogród, dlatego ustawiała lustra tak, by się w nich odbijał. Wspaniałe rzeźbione, złocone meble dodają wnętrzu szlachetności. Nad kominkiem wisi lustro od Albrechta Billera z Augsburga z ok.1700 roku.

W jednej z komnat Sophie Charlotte podziwiać można klawesyn z ok.1700 roku. Wykonany został przez słynnego berlińskiego twórcę klawesynu Michaela Mietke. Jest to jeden z trzech zachowanych klawesynów Mietkego. Prawdopodobnie grywał na nim J.S. Bach. Biały instrument ozdobiony został malowidłami chinoiserie.

Król natomiast dużo czasu spędzał w Czerwonej Komnacie. Była ona miejscem spotkań z królewskimi ministrami. Jej ściany zdobi czerwony adamaszek i tapeta z motywem warkocza, wykonanego ze złotych nici. Nad drzwiami umieszczone zostały portery Fryderyka I i Charlotty, a na panelach figurują symbolicznie orzeł pruski i koń z Hanoweru, co stanowi nawiązanie do połączenia się dwóch dynastii. To właśnie tę salę miały zdobić panele wyłożone bursztynem. Fryderyk I zlecił budowę bursztynowej komnaty Andreasowi Schlüterowi już w 1699 roku. Do zdobienia ścian komnaty użyto sześć ton bursztynu, a jego pozyskanie powierzono pruskim żołnierzom. W 1713 r. umarł Fryderyk I, a jego następca ani myślał o kontynuowaniu pracy. Komnata, ukończona w ok. 95 procentach została złożona w piwnicach berlińskiej zbrojowni.

W sali audiencyjnej Fryderyka I w pałacu Charlottenburg w Berlinie  znajduje się obraz namalowany przez Samuela Theodora Gericke przedstawiający trzech władców: Augusta Mocnego - króla Polski, króla Danii – Fryderyka IV i króla Prus – Fryderyka I. Wykonany został z okazji spotkania trzech władców w 1709 roku w celu zawarcia sojuszu przeciwko Szwecji. To wydarzenie było niezwykle ważne dla Fryderyka I, gdyż stawiało go na równi z innymi europejskimi monarchami.

Niezwykle ważnym miejscem w pałacu Charlottenburg w Berlinie jest Galeria Przodków. To pomieszczenie zachwyca oryginalną, dębową boazerią. Zawieszone są tu chronologicznie owalne portrety, przedstawiające rodzinę Hohenzollernów. Są tu portrety przedstawiające nie tylko Fryderyka I ale i jego trzy, z czterech żon: Henriettę z Hesji, Sophie Charlotte i Sophie Louise Mecklenburg – Schwerin.

Również za czasów Fryderyka II w pałacu Charlottenburg w Berlinie powstało wiele imponujących komnat. Jedną z nich jest Złota Galeria. To 42 – metrowa sala balowa, która jest jedną z najpiękniejszych rokokowych sal balowych w Europie. Jej ściany i sufit pomalowane są w kolorze akwamaryny i ozdobione girlandami z pozłacanych stiukowych płaskorzeźb o motywie roślinnym. Przypomina to wszystko rajski ogród.

Fryderyk II był też inicjatorem stworzenia pałacowej biblioteki. Na sześciu oryginalnych cedrowych szafach, można znaleźć książki oprawione w czerwona lub brązową kozią skórę, posiadające złote litery, identyfikujące ich lokalizację. Te pałacowe oznaczone są literą „P” i pochodzą z Pałacu Miejskiego w Poczdamie. Tytuły książek z XVII i XVIII wieku są w większości napisane w języku francuskim. Fryderyk II posiadał bibliotekę w każdym pałacu, w którym mieszkał. Często te same dzieła jego ulubionych pisarzy można znaleźć w różnych bibliotekach. Reprezentowane są dzieła klasycznych starożytnych poetów, filozofów i historyków, współczesna literatura francuska, zwłaszcza Voltaire, oraz wiele innych dziedzin nauki.

Sala Koronacyjna, choć niewielka, prezentuje niezwykle cenne skarby. Są to pruskie klejnoty koronne m.in. korona wykonana na koronację Fryderyka I, a właściwie jej rama. Klejnoty (150 diamentów i 150 pereł) były wielokrotnie usuwane i służyły kolejnym władcom. Kolejnym skarbem jest berło, wysadzane diamentami i rubinem, podarowanym przez cara Piotra Wielkiego oraz kula zdobiona emaliowanym złotem. Na wystawie podziwiać można dwa miecze. Jednym z nich jest miecz cesarski z 1540 roku, a drugim Kurschwert, nadany elektorowi brandenburskiemu Albrechtowi w 1460 roku przez papieża, Piusa II. Wartość całej kolekcji to ok.30 milionów euro.

W jednym ze skrzydeł Pałacu Charlottenburg w Berlinie zaprezentowano kolekcję sreber i porcelany. Chronologicznie, od baroku po czasy historyzmu, przedstawiono ok. 800 elementów królewskiej zastawy stołowej. Prezentowane są one w salach kolorystycznie dostosowanych do danej epoki.

Wykonane dla kolejnych królów przez najsłynniejszych berlińskich i augsburskich złotników, takich jak Johann Christian Lieberkühn. Srebrne i złote serwisy obiadowe, nakrycia stołu, dodatki. Tu też podziwiać można pozostałości „Cesarskich Sreber”. Był to prezent ślubny dla księcia Wilhelma I i Cecylii od 414 pruskich miast. W jego skład wchodziło pierwotnie 2694 srebrnych elementów: talerzy, misek, dzbanów, sztućców, kandelabrów, a także karafek i kieliszków z kryształu.

Na tej wystawie wyeksponowane zostały również słynne tabakiery Fryderyka II. Złote, dekorowane kamieniami półszlachetnymi, wysadzane brylantami.

Nieodzowną częścią kompleksu pałacowego są przepiękne ogrody. Stworzone zostały w 1699 roku przez Simeona Godeau, który był uczniem wersalskiego ogrodnika. Sophie Charlotte zamarzyła o miejscu, w którym mogłaby urządzać królewskie zabawy przy muzyce, z tańcem i fajerwerkami. Powstało barokowe założenie ogrodowe, w którym olbrzymią rolę odegrała regularność i symetria. Pałac Charlottenburg w Berlinie nie bez przyczyny wzniesiony został tuż nad rzeką Szprewą. Król jako miłośnik żeglugi, wolał pokonywać trasę z Pałacu Miejskiego do letniej rezydencji drogą wodną, a niżeli pokonywać 7,5 kilometra karocą, po piaszczystej, słabo utwardzonej drodze. Łódź dobijała do brzegu bezpośrednio w ogrodzie.

Przed fasadą ogrodową pałacu wytyczony został taras i wzniesione zostały schody, prowadzące do najpiękniejszej części ogrodów. Ozdobne trawniki, rabaty kwiatowe, przycięty bukszpan, tworzący barokowe wzory, można było podziwiać z góry z bel étage. Powstały tzw. broderie parterres, czyli roślinne kobierce, niczym hafty uzupełnione kolorowym żwirem. Ponadto posadzono aleję lipową, która składała się z czterech rzędów drzew, ustawiono ławki, wazony, putta.

Za czasów Fryderyka Wilhelma I, który nie przywiązywał uwagi do ceremonii dworskich, ogród służył głównie do uprawy warzyw. Król, zamiast tańczyć i śpiewać, wolał dobrze zjeść.

Pod koniec XVIII w. obok barokowego ogrodu, powstał ogród krajobrazowy. W przeciwieństwie do wcześniejszej, ściśle przestrzeganej geometrii, nowe założenie stało się symbolem wyzwolenia ludzi, ducha i natury. Ta część nie pełniła już funkcji reprezentacyjnej, lecz jako miejsce do refleksji. Architekt krajobrazu, Eyserbeck z Wörlitz zaprojektował szerokie trawniki obsadzone grupami drzew, ścieżki, liczne kanały wodne, mostki.

Kolejne zmiany w ogrodzie powstały na początku XIX w. łącząc rzekę Szprewę ze Starą Szprewą. Utworzona została romantyczna wyspa, na którą można było się dostać jedynie łodzią. Powstały nowe wzniesienia widokowe, rzeźby ogrodowe i donice, nawiązujące do architektury ogrodowej Włoch. Od ok. 1830 roku w wyniku szeroko zakrojonych prac, można było mówić o jednolitym stylu ogrodu.

Po śmierci Fryderyka Wilhelma IV w 1861 r. ogród zaniedbano.

W czasie II wojny światowej Pałac Charlottenburg i ogród doznały poważnych zniszczeń. Podczas blokady Berlina Zachodniego w 1948 r. na terenie ogrodu było pole z ziemniakami. Prace nad rewitalizacją parku trwały wiele lat po wojnie.

 

Wycieczki jednodniowe do Berlina

Zapraszamy do Berlina! To miasto zachwycające, tętniące życiem. Nowoczesna metropolia, która fascynuje swoją historią. Bogata we wszelkiego rodzaju ślady przeszłości, zabytki, pomniki, muzea, teatry, filharmonie. Berlin to także symbol upadłych, sztucznych podziałów i ludzkiego zamiłowania do wolności. Miasto wielonarodowe, gdzie ścierają się kultury z całego świata. Namawiamy zatem do odwiedzania tego gościnnego miasta i odkrywania jego atrakcji.

Nasze biuro podróży organizuje jednodniowe autokarowe wycieczki do Berlina, zarówno dla grup zorganizowanych jak i turystów indywidualnych.

 

Komentarze do wpisu (0)

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl